...
Tematy muzyczne, przemślenia życia codziennego oraz wiele, wiele innych spraw. Zapraszam!
RSS
niedziela, 29 października 2006
Insomnia - Without Insensibility, nowa płyta

Szczerze powiedziawszy to nigdy nie przepadałem za pisaniem recenzji, a szczególne, gdy dotyczą one muzyki. To kwestia czystego subiektywizmu; co się komu podoba, a co też nie. Jak w jednej z kwestii w Rejsie Marka Piwowskiego mówi prokurator-weteran: „Każdy może prawda krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczanie do krytyki panie to nikomu (...) Nie podoba się [...]”.
Jednak wbrew słowom Antoniego Słonimskiego – „Nie lubię wymiany poglądów. Zawsze na tym tracę”, postanowiłem ową recenzję napisać. Nawet nie wiem czy jest to dobre słowo ta „recenzja”? Powiedzmy, że będzie to mój mały komentarz do owej płyty.

Trzeba przyznać, że nowy album projektu Insomnia Without Insensibility zaskakuje. I to mocno. Struktura kompozycji ma niewiele wspólnego z tym, co można było usłyszeć na poprzednich albumach. Elektroniczne oraz ambientowe pejzaże zostały odarte ze swojego brzmienia. Na ich miejsce pojawił się wyrazisty rytm. Chyba bliżej tym dźwiękom do brzmienia industrialnego niż szeroko pojętego ambientu. Większość przestrzeni została okrojona, choć zapewne było to celowym zabiegiem artysty. Momentami pozostały tylko strzępy delikatnych podkładów. Dużo bardziej wyrazisty jest wspomniany wszechobecny tutaj mechaniczny bit, niż syntezatorowy podkład. Idealnym przykładem tego na płycie jest głęboka tekstura tła w utworze tytułowym. Nikt specjalnie nie lubi porównań, ale w tym wypadku chyba krzywdą nie będzie stwierdzenie, że Without Insensibility zdecydowanie bliżej do dokonań Asmusa Tietchensa z połowy lat 80-tych, głownie do płyt wydawanych w Geometriku, oraz związanego, także z tą wytwórnią - Esplendor Geométrico, słynącego z tworzenia maszynowych seriali. Zarazem słychać tu także wyraźne wpływy i nawiązania m.in. takich twórców jak Aphex Twin, Nure With Wound, Holger Czukay czy Bryn Jones (Muslimgauze). Gdzieś w tych utworach unosi się ich duch...
Jest to bardzo udany i innowacyjny album, a zapewne dla samej Insomnii – awangardowy i nie ma w tym krzty przesady.

12:53, lukaszmodrzejewski
Link Dodaj komentarz »
piątek, 13 października 2006
Piątek trzynastego i zapach jesieni

Ten sławetny dzień, który przypada czasem kilka razy w roku powoli zbliża się ku końcowi. Ci bardziej przesądni mogą już spokojnie odetchnąć. Przynajmniej na jakiś czas.
Do tego dla części znasz zaczął się lub zaczyna się od jutra weekend. Ja dysponuje raczej zminimalizowaną formą weekendowego wypoczynku.
Dziś drogę powrotną z pracy do domu postanowiłem przemierzyć w sposób niezmechanizowany. Bardzo przyjemnie spaceruje się, gdy zapada zmrok. Z jednej strony trochę szkoda tego, bo jak już niejednokrotnie wspominałem – jesień w moim odczuciu to najpiękniejsza pora roku, tym bardziej, że jak na razie jest naprawdę fantastycznie. Może o poranku i wieczorami daje się odczuć ostre, lekko mroźnawe powietrze, ale wszystko to ma swój urok. Miło na to wszytsko popatrzec. A jak by tego było mało, od dobrych kilku godizn za moimi oknami rozciaga się piękna, gesta, mleczna mgła. Z każdą chwila wydaje się jakby jeszcze bardziej gęstniała.
Zarazem ciemność ma tez kilka ogromnych atutów. Przy okazji wyostrzają się inne zmysły. I właśnie, gdy tak spacerowałem to to najbardziej dało się odczuc specyficzny zapach, który unosił się w powietrzu. Zapach zeschniętych liści, których cześć się jeszcze tliła po spaleniu, zapach palonego węgla i drewna, który wydobywał się z pobliskich domków... Te wszystkie zapachy zebrane w jeden, potężny i aromatyczny bukiet zapachowy stworzyły specyficzna, pachnąca atmosferę. Czy to jest właśnie ten zapach jesieni? Myślę, że tak. Jesienią nawet ludzie inaczej pachną. Zauważył to ktoś? Aha, i widziałem dziś pierwszego w tym roku kasztana.
Życzę pogodnych obserwacji.
Łukasz

-
Dziś przesłuchane:
Daft Punk - Musique Vol.1 - 1993 – 2005
Alberto Iglesias – Volver (O.S.T.)
Theo Travis -
Eleven Bowls of Acidophilus Flute Salad
Mikołaj Henryk Górecki – III Symfonia
Mikołaj Henryk Górecki – Trzy utwory w dawnym stylu

Tim Bowness / Peter Chilvers - California, Norfolk

--------
Ostatnio czytane:

Marsha Mehran - Zupa z granatów
23:45, lukaszmodrzejewski
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 09 października 2006
Marek Grechuta (1945 - 2006)
Smutna wiadomość. Dziś odszedł od nas wspaniały człowiek...

Masz prawo pisać wiersze, komponować pieśni
Wymyślać różne cuda najnowszej techniki
Sięgać gwiazd i zasiewać w dal strzeliste lasy
Lub w zwyczajnej pracy poprawiać swe wyniki
Masz też prawo sięgać do twórczości pokoleń
Dostrzegać między tobą a księgami związek
Masz prawo robić wszystko co dla ludzi dobre
A także jest to twój człowieczy obowiązek

23:21, lukaszmodrzejewski
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 września 2006
Herzog w TVP Kultura
W tym tygodniu w wieczornym paśmie filmowym TVP Kultura będzie można obejrzeć kilka filmów Wernera Herzoga. Polecam! TVP Kultura.
07:36, lukaszmodrzejewski
Link Komentarze (1) »
niedziela, 24 września 2006
Dotyk dźwięku
Taki tytuł nosi dokument, który można obecnie obejżeć na kanale dokumentalnym Planete.
Dokument Dotyk dźwięku (Touch the Sound) opowiada o jednej z najciekawszych perkusistek świata - niesłyszącej Evelyn Glennie. Film jeszcze będzie miał co najmniej dwie emisje, więc jeśli wczoraj ktoś nie zdążył to na pewno się jeszcze załapie.
Na stronie Planete można trochę poczytać o obrazie; są tam również podane daty emisji.

Na zachętę, gwoli ciekawości tutaj można zobaczyć jej improwizacje z niejakim Fredem Frithem.

14:29, lukaszmodrzejewski
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 września 2006
Weekend

Sobota. Nareszcie weekend, chwila wypoczynku od tego całego zgiełku.
Dziś też uzgodniłem z Adamem kila nowych szczegółów dotyczących naszej współpracy. Ciekawy jestem, co o tym sądzi. Teraz to chyba on mnie trochę potrzyma w niepewności;-)
Zaraz pora zbierać się spać. Póki co: lampka czerwonego wina + Nadja Bodycage. Po prostu piękne!

PS. Życzę wszystkim udanej dalszej części weekendu.

23:55, lukaszmodrzejewski
Link Komentarze (2) »
czwartek, 21 września 2006
Idée Fixe
Za kilka dni nadejdzie moja ulubiona pora roku. Mam nadzieję, że jak najdłużej utrzyma się w takim wydaniu jak teraz. Będzie długa, ciepła i słoneczna nim nadejdzie cała ta ponura, ale w sumie po części też urokliwa słota. Tak, tak... jesień, zwłaszcza tą nazywana Złotą Polska, jest fantastyczna. To specyficzne ostre powietrze, przeważnie dające się we znaki o poranku, te przepiękne, pastelowe, cieple kolory na drzewach, krzewach, uschnięte liście no i ten specyficzny zapach unoszący się w powietrzu. Nawet słonce wtedy niesie inny blask. Jesień bardzo mi odpowiada, nie tylko kolorystycznie.
Mam też kilka news'ów, ale może po kolei:

1. Od dawna zapowiadana kolaboracja – moja z Insomnią staje się faktem. Jednakże, wbrew wcześniejszym informacjom nie będzie to album zawierający remixy. Przynajmniej na razie. Będzie to zupełnie nowy materiał, który krok po kroku zostanie wspólnie nagrany. Ja zajmę się produkcja oraz całkowitym mixem. Nie będę ukrywał, że stało się to w tej chwili moją idée fixe. Obecnie, z mojej strony trwają prace nad (bardzo ogólnym) zarysem całości. Koncept album będzie po części dotyczył pewnych makabrycznych wydarzeń, które miały miejsce na początku ubiegłego stulecia w Barcelonie...
Niebawem zostaną ujawnione kolejne szczegóły dotyczące tegoż projektu.

2. Tej jesieni, nakładem Larch Records zostaną wydanie wznowienia wcześniejszych płyt Insomnii. Zgodnie z ustaleniami wszystkie będą posiadały nowe okładki.

3. W związku z informacja numer jeden (patrz wyżej drogi czytelniku) moja "Fabryka Hałasu" w najbliższych dniach będzie przechodziła małą modernizacje.

Skłamałbym gdybym powiedział, że wcale się tym wszystkim nie przejmuję. To będzie z pewnością nowe doświadczenie. Ogromnie jestem ciekaw zamierzonego efektu.
Życzę wszystkiego dobrego,
Łukasz


Ostatnio czytane:

Hovard Phillips Lovecraft - Muzyka Ericha Zanna
Jeremy Clarkson - Świat według Clarksona
Bret Easton Ellis – Księżycowy park
Melchior Wańkowicz – Dwie prawdy

Ostatnio obejrzane:
Dług (1999)
Hostel (2005)

Dziś słuchane:
Tangerine Dream – Green Desert (1973)
Tangerine Dream – Rubycon (1975)

Tangerine Dream – Encore (1977)
Radiohead - Amnesiac (2001)

23:56, lukaszmodrzejewski
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 września 2006
Filmowo

Ostatnio w kinach mamy wysyp (choć nie wiem czy jest to odpowiednie słowo? Jakby co to powiem, że był to skrót myślowy) świetnych nowości. Co piętek do kin na całym Świecie trafia mnóstwo filmów. Są to obrazy mniej lub bardziej udane. Ja chciałbym polecić kilka, świeżych filmów do obejrzenia, tak od siebie:
Zacznijmy od polskiego tytułu. Oczywiście chodzi o Plac Zbawiciela Krzysztofa Krauze i
Joanny Kos-Krauze. Kolejny film, który polecam to najnowsze dzieło Pedro Almodóvara Volver. Od kilku tygodni możemy oglądać Palindromy Todda Solondza 2004 roku. Trochę późno trafił ten obraz do oficjalnej polskiej dystrybucji kinowej.
Polecam też Trzy kobiety Roberta Altmana z 1977 roku. Ten film kilka dni temu oglądałem w domu, na DVD i zrobił na mnie bardzo duże wrażenie. Jeden z najlepszych dramatów psychologicznych.

18:54, lukaszmodrzejewski
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 września 2006
Jogging

Od kilku dni zacząłem regularnie biegać:) Początki bywają trudne, ale z każdym dniem jest coraz lepiej i mam nadzieję, że będzie jeszcze bardziej!
Teraz prysznic, naszykowanie sobie na jutro na drogę Hail To The Thief Radiohead i spać.
Póki co słucham pierwszego dysku z chyba najbardziej oryginalnej składanki (?) Jaką posiadam i jaka kiedykolwiek się ukazała - The Conet Project.
Kłaniam się z entuzjastycznym pozdrowieniem.
ŁM

22:20, lukaszmodrzejewski
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 04 września 2006
W odtwarzaczu

Płyty "na drogę" i nie tylko na najbliższy tydzień:

Dorota Miśkiewicz - Pod rzęsami (2005)
The Art of Noise - Seduction of Claude Debussy (1999)
Plaid - Spokes (2003)
Plaid - Greedy Baby (2006)
Squarepusher - Ultravisitors (2004)
Massive Attack - Protection (1994)

Bieżąca play-lista znajduje się na mojej stronie.
Życzę miłego nowego tygodnia,

Łukasz


aktualnie: NWW | Salt Marie Celeste

00:01, lukaszmodrzejewski
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7