...
Tematy muzyczne, przemślenia życia codziennego oraz wiele, wiele innych spraw. Zapraszam!
Blog > Komentarze do wpisu
Samotność

Moje życie prawie się wypaliło
Pokazałaś mi, że dwie połowy razem są silniejsze
Odzyskałem siłę i na nowo odkryłem miłość
Sam nie dałabym rady
Dzięki, że w porę mnie wysłuchałaś
Dzięki Ci za zaufanie, kiedy byłem słaby

Czym jest samotność? Czym jest ona sama w swej istocie, a czym jest lęk przed nią? Kiedy nas dosięga?

Dużo i długo by o niej mówić... Czy kojarzy się nam z czymś przyjemnym? Nie sądzę, dla mnie. Ale kiedy tak naprawdę jesteśmy samotni? Kiedy można tak zacząć się czuć? Dużo pytań, a jeszcze więcej odpowiedzi nań. Myślę, że ilu nas tyle odpowiedzi będzie różnych. Owszem, są nawet osoby, które lubują się nią. Ale przeważnie do czasu, potem nadchodzi pora zorientowania i już jest za późno... Potem żałują.
Czy czasem potrzebujemy samotności, tego, aby pobyć sami? Tak, ale najpierw należy sobie odpowiedzieć, co to znaczy i jakie są tego granice. Nie oszukujmy się, że nie jesteśmy miłosiernym i miłującym wszystkich i wszystko wokoło Jezusem Chrystusem. Tak się nie da, nie w tej rzeczywistości, której z pewnością daleko do utopi.
Po poczuć się przez chwilę samotnym, a mieć dość wszystkich na około to trochę coś innego. Nie raz miałem dość tego wszystkiego, wszystkich i nawet... A teraz? A teraz jest inaczej. Mogę być zły na cały świat, na wszystko i (prawie)wszystkich. Ale już nigdy nie będę mógł powiedzieć, że zupełnie wszystkich. Nie... Nawet, jeśli tak, jeśli mówię samotności to w domyśle mam Drugą Najbliższą Osobę. Nie chcę samotności bez niej. Samotność jest okrutna. Być może za długo czułem się samotny i teraz nie chcę. Bo wiem, co to tak naprawdę oznacza. Myślę, że jeśli ludzie mówią o samotności o mieniu dosyć wszystkiego to tak naprawdę nie zdają sobie z tego sprawy, mają gdzieś w psychice ten komfort, że tak to jest dobre, ale wierzą, że za kilka dni wszystko wróci. A co by było gdyby nie wróciło? Gdyby tak rzec chce być samotny i wszystko nagle i bezpowrotnie zniknęło? Czy warto? Myślę, że nie. Oczywiście każdy ma prawo sądzić inaczej. Ja z własnego doświadczenia wiem, że wyjątkowo bardzo nie warto...
Wierzę i mam nadzieję, że już nigdy nikt nie powie mi tak.
Nie chcę jestem na to zbyt słaby.

Czułem, że się zbliżasz
Wiedziałem, że mnie znajdziesz
Bo pragnąłem, żebyś tu była

Złap mnie, jeśli upadnę.
Nigdy więcej samotności...

Przewoźnik nawołuje z jeziora,
Samotny ptak nurkuje w wodzie.
A ja kładę dłoń na jej dłoni
W lipowym gaju.
Wiatr szepce wśród drzew,
Cicho szepce, że ją kocham.
A ona kładzie dłoń na mojej
W lipowym gaju.

Łukasz

niedziela, 03 lutego 2008, lukaszmodrzejewski

Polecane wpisy

  • Posumowanie mijającego roku

    Kulturalne podsumowanie mijającego roku 2008: Najciekawsze płyty: Steven Wilson - Insurgentes No-Man - Schoolyard Ghosts Meshuggah - obZe Autechre – Quari

  • Drobna refleksja...

    Nie ukrywam... Trudno mi zebrać wszystkie myśli. Cudownie, niezwykle, zmysłowo, metafizycznie, magicznie... kosmicznie... Brakuje mi słów. Czuję, czuję TO... !

  • Polska, kraj metalem płynący..

    Polska od kilku dekad jawi się w świecie jako jedno z tych miejsc na kuli ziemskiej, gdzie powstaje wiele znakomitej muzyki. Kraj nad Wisłą to nie tylko –

Komentarze
2008/02/03 10:55:05
"Myślę, że jeśli ludzie mówią o samotności o mieniu dosyć wszystkiego to tak naprawdę nie zdają sobie z tego sprawy, mają gdzieś w psychice ten komfort, że tak to jest dobre, ale wierzą, że za kilka dni wszystko wróci. A co by było gdyby nie wróciło? Gdyby tak rzec chce być samotny i wszystko nagle i bezpowrotnie zniknęło?"

Chodziło mi o ten fragment i tak jak przypuszczałam czuję się... :(((((
Nie chodziło o to, że zupełnie... A z resztą... Szkoda słów.
Pozdr.
J.
-
2008/02/03 11:09:16
Wiem, że Tobie nie chodziło o to i proszę abyś się nie smuciła.
Napisałem ludzie, a nie że TY. Ty my myślisz inaczej do wieMY to oboje.
A słów nigdy nie jest szkoda.
Proszę abyś się uśmiechnęła...
Ł.
-
2008/02/03 11:12:11
myślę, że każdy człek potrzebuje wyciszenia, szuka wtedy samotności,co niektórzy mają skłonności samotnicze,ale przecież nie stawiają granicy między sobą, a światem, w jakiś sobie wiadomy sposób uczestniczą w nim, z pragnieniem samotności jest tak jak z wolnością - tyle jej masz , ile sobie weźmiesz, no tak, ale samotność losowa, to piekło dla człowieka, x.Twardowski w swej autobiografii napisał: " nie jestem samotny, kiedy odchodzę od ludzi, jestem samotny, kiedy ludzie odchodzą ode mnie "... piękny wiersz napisałeś, pozdrawiam
-
lukaszmodrzejewski
2008/02/03 14:33:45
dziękuję !
-
2008/06/20 00:42:35
Przypadkiem trafiłam po dłuuuuuugiej przerwie (choć może faktycznie "przypadek to najwyższa forma konieczności").
Baaaaaaardzo mi miło czytać, że wszystko układa się jak najlepiej :), to po pierwsze.
A po drugie, apropo notki - samotność bywa czymś pożądanym, osamotnienie nigdy takie nie jest. Dla mnie rozróżnienie znaczeniowe tych dwóch słów stanowi klucz do kwestii, o której pisałeś, Lukaszu. Pierwsze rozumiem jako dobrowolne bycie z samym sobą od czasu do czasu, wedle potrzeby. Kiedy sam dla siebie jesteś lustrem i przeglądasz się nie w odbiciach innych i ich reakcjach, a w swoich. Gdy musisz przemyśleć kilka spraw i potrzebujesz "wyłączenia się" - żeby siebie usłyszeć. Tudzież przy innej okazji;)
Osamotnienie zaś ja sama rozumiem jako niemoc dokonania jakiegokolwiek wyboru, bycie skazanym na pewną sytuację, bez uleczającej alternatywy prawdziwego bycia z innymi.
-
2008/06/20 00:43:23
PS. Pozdrawiam serdecznie :)